czwartek, 16 stycznia 2014

BRAK JAKIEJKOLWIEK WIARY W LUDZI.
++++++++
Tamten znów coś złamał, tego pozszywali znów
Tamta znów uciekła, ta znów urodziła
Znowu coś umarło, znowu coś się śniło
Znowu oszukali nas
Znowu się coś popierdzieliło
++++++++
nienawidzę was.
tak mocno.
że chyba jeszcze nikogo tak nienawidziałam.
Wszystko już postanowione.
Usuwam moje najcudowniejsze wspomnienia,
usuwam fejsa,
aska,
photobloga, 
gg,
skejpa, 
yt,
twittera, 
tumblr'a.
i wszystko inne co tylko istnieje.
++++++++
o jak mi niedobrze... jeszcze w głowie słyszę głosy,
rozczochrane myśli, odklejone paznokcie, połamane włosy
Chyba już pójdę, a wcale mi się nie chce

Burdel w mej głowie jak w damskiej torebce...

NIE MYŚLAŁAM ŻE POŻEGNANIE BĘDZIE TAK WYGLĄDAĆ. PRZYKRO.


ŻEGNAJCIE! †††

środa, 1 stycznia 2014

ohh.. współczuję wszystkim, którzy to przeczytają. Nie jestem w pełni wybudzona, trzeźwa itd., więc.. bez czepiania się.

Sylwester...
Spędzony w nawet fajnym gronie (!!!). Ta jedna noc, a tyle zmian. Dorosłam, w dziwnym tego słowa znaczeniu. Zmieniłam samą siebie i moje podejście do wielu spraw. Nie wszystkie momenty były wspaniałe (do tych NIEwspaniałych zalicza się np. moment, kiedy Michał rzygał do bidetu), ale było wiele przełomowych chwil. Przemyślenia? Owszem, bardzo dużo. Po pierwsze- ten rok będzie na pewno inny, na pewno niezwykły i na pewno niezapomniany. Po drugie- Perła jest dość niedobra i chce się po niej rzygać. Po trzecie- Czasami żeby coś zrobić, coś na co mamy ochotę od wielu, wielu lat, o czym nikt nie wie, potrzeba namowy przyjaciół. Po czwarte- Bardzo fajnie tańczy się na stole. Po piąte- Zimne ognie trudno się odpala i trzeba o to prosić Adriana. Po szóste i ostatnie- Czasami będąc daleko, drżąc o swoje życie za każdym razem, kiedy słyszy się jakiś głos, uruchamiamy uczucia, które do tej pory był w pewien sposób zablokowane. Tak na prawdę to nie koniec przemyśleń. Zapisałam te pseudo najważniejsze, tylko te które mogę upublicznić. Podsumowując. Działo się, dużo, nawet bardzo. Było cudownie. Teraz idę dalej spać. Pozdrawiam, Happy New Year!













poniedziałek, 23 grudnia 2013

Z sekundy na sekundę jest coraz gorzej. Mam dreszcze, leżę przykryta 2 kołdrami i kocem i nadal mi zimno. Wszystko mnie boli. Nie wiem co mam zrobić. Nie umiem się zdecydować na nic. Jeśli mam zamiar iść, muszę zacząć się szykować. Mam burdel w głowie, HEEELLLPP.

Od rana nic mi się nie układa. Nie mogę spać. Wszystko leci mi z rąk. Denerwuję się sama nie wiem czym. Jeszcze ok. 4h. To bardzo mało. Najchętniej dzisiaj nigdzie bym nie wychodziła. Przespałabym cały dzień. Przeleżałabym czytajć książki. LUB CHOĆBY POUCZYŁA SIĘ. COKOLWIEK. To wszystko idzie mi bardzo mocno na psychikę. A to niedobrze.

AND WHO AM I?
RHAT'S ONE SECRET I'LL NEVER TELL.
YOU KNOW YOU LOVE ME,
XOXO
GOSSIP GIRL.




~Hi, I need to relax.


~IDEALIA.


~Nie każ mi, wstawać dziś.



~TAK BARDZO.

 ~strach o dziś nie ma już znaczenia.


~Tak bardzo tego potrzebuję..



~Come on! This is the end!






czwartek, 19 grudnia 2013

nie mam siły pisać.
skopiuję kawałki rozmów z Adele.
będzie łatwiej, a więc:

'jak jej powiedziałam, że idę na lodo to ona: 'jutro po lekarzu jest za późno, a w sobotę masz być cały dzień w domu!' A mi bardzo zależy.'

'bo jak z tobą nie pójdę to się na mnie nie obrazisz, przynajmniej będziesz wiedzieć o co kaman, ale jak w sobotę nie pójdę, to to będzie wyglądało, jakbym nie chciała iść z tą osobą, a tej osobie nie powiem o co chodzi , bo to głupie..'

'wkurza mnie to bo dopiero coś zaczęłam, ułożyłam ładny początek, a już mogę się pożegnać z ładną przyszłością.'

A teraz inspirujące obrazki, których nadwyraz nie chcę mi się opisywać, więc tego nie zrobię.



AND WHO AM I?
THAT'S ONE SECRET I'LL NEVER TELL.
YOU KNOW YOU LOVE ME.
XOXO,
GOSSIP GIRL.















czwartek, 12 grudnia 2013

Muszę powiedzieć ci co mam na myśli
Jestem zmęczona tymi wszystkimi gierkami
Bo wiem, że czujesz to samo
(...)
Zgrywałam zbyt fajną, by powiedzieć ci to wprost

Ale teraz mam nadzieję, że odkryłeś to sam