poniedziałek, 23 grudnia 2013

Z sekundy na sekundę jest coraz gorzej. Mam dreszcze, leżę przykryta 2 kołdrami i kocem i nadal mi zimno. Wszystko mnie boli. Nie wiem co mam zrobić. Nie umiem się zdecydować na nic. Jeśli mam zamiar iść, muszę zacząć się szykować. Mam burdel w głowie, HEEELLLPP.

Od rana nic mi się nie układa. Nie mogę spać. Wszystko leci mi z rąk. Denerwuję się sama nie wiem czym. Jeszcze ok. 4h. To bardzo mało. Najchętniej dzisiaj nigdzie bym nie wychodziła. Przespałabym cały dzień. Przeleżałabym czytajć książki. LUB CHOĆBY POUCZYŁA SIĘ. COKOLWIEK. To wszystko idzie mi bardzo mocno na psychikę. A to niedobrze.

AND WHO AM I?
RHAT'S ONE SECRET I'LL NEVER TELL.
YOU KNOW YOU LOVE ME,
XOXO
GOSSIP GIRL.




~Hi, I need to relax.


~IDEALIA.


~Nie każ mi, wstawać dziś.



~TAK BARDZO.

 ~strach o dziś nie ma już znaczenia.


~Tak bardzo tego potrzebuję..



~Come on! This is the end!






czwartek, 19 grudnia 2013

nie mam siły pisać.
skopiuję kawałki rozmów z Adele.
będzie łatwiej, a więc:

'jak jej powiedziałam, że idę na lodo to ona: 'jutro po lekarzu jest za późno, a w sobotę masz być cały dzień w domu!' A mi bardzo zależy.'

'bo jak z tobą nie pójdę to się na mnie nie obrazisz, przynajmniej będziesz wiedzieć o co kaman, ale jak w sobotę nie pójdę, to to będzie wyglądało, jakbym nie chciała iść z tą osobą, a tej osobie nie powiem o co chodzi , bo to głupie..'

'wkurza mnie to bo dopiero coś zaczęłam, ułożyłam ładny początek, a już mogę się pożegnać z ładną przyszłością.'

A teraz inspirujące obrazki, których nadwyraz nie chcę mi się opisywać, więc tego nie zrobię.



AND WHO AM I?
THAT'S ONE SECRET I'LL NEVER TELL.
YOU KNOW YOU LOVE ME.
XOXO,
GOSSIP GIRL.















czwartek, 12 grudnia 2013

Muszę powiedzieć ci co mam na myśli
Jestem zmęczona tymi wszystkimi gierkami
Bo wiem, że czujesz to samo
(...)
Zgrywałam zbyt fajną, by powiedzieć ci to wprost

Ale teraz mam nadzieję, że odkryłeś to sam

piątek, 6 grudnia 2013

Ale ja tu często piszę, serio, bardzo, że aż wcale.
+++
Humorek w miarę dopisuję. Jak na mnie w ostatnich dnaich to cud. Wszystko się bardzo szybko zmienia. Nie wiem czy to dobrze czy źle. Wydaje mi się, że tylko ja stoję w miejscu. Muszę coś zrobić ze swoim życiem, KONIECZNIE!

Niedawno byłam w TFP na koncercie.<3 Było przecudownie.♥♥♥ Przypomniało mi się bo chciałam założyć koszulę dżinsową, a cała jedzie fajkami, no cóż. Do szkoły nie można. :c

A może jednak się zmieniłam. Bo kiedyś nie poszłabym w takie miejsce. Nie wracałabym po 22:30. Nie byłabym przy osobach tak bardzo jarających. Nosz kur.

'I fell in love with honey,
when I seen him on the dance floor'

haha, mam fazę na głupie piosenki, ;d Podsumowując wszystko to, o co zawsze pyta mnie Tori:
-samopoczucie: mogło by być lepiej.
-szkoła: UGHT, nienawidzę 12. :/ I to uczucie gdy przechodzisz obok IIc: 'OOOSKARbbbb'
-sprawy sercowe: hahahahhahahahahahahhahahahahahhahahahahahahahahhahaha, ;d
TAKŻE TEGO. dalej mi się nie chcę. Na koniec jak zwykle pseudo inspirujące obrazki:



~SERIO? robiąc wos..




~haha, Zuzan w przyszłości.<3






~kocham ten stan, kiedy mam czas oglądać seriale. <3








~HS, jak zwykle.<3






~Mam nadzieję, że mikołajki udane. ;d





~ja na: plastyce, religii, informatyce, wosie, historii, biologii, polskim, matmie, fizyce, chemi, angielskim...






~Wcale wczoraj nie płakałam ze śmiechu, leżąc na ulicy. TO WINA O.





~hah. ;d To tak ze skojarzeniem.<3












AND WHO AM I?
THAT'S ONE SECRET I'LL NEVER TELL.
YOU KNOW YOU LOVE ME.
XOXO,
GOSSIP GIRL: awkward.

wtorek, 26 listopada 2013

Będziesz za mną tęsknić kiedy odejdę
Będziesz tęsknić za tym jak chodzę
Będziesz tęsknić za tym w jaki sposób mówię
Będziesz za mną tęsknić kiedy odejdę.

''Luzuję się''. Przynajmniej próbuję. Coraz bardziej chcę zmienić klasę. Coraz bardziej chcę być w liceum. *w sensie, że się do niego dostać* Coraz bardziej pragnę mieć 16 lat i spełnić jedno z największych marzeń. Nie mam czasu i siły na długiego posta więc znó dam 'inspirujące' pikczery z neta. ;d




~really!




~ ;)




~ When I'm gone






~Iść czy nie iść.. oto jest pytanie. xd







~HONKA MNIE OBSERWUJE NA TWITTERZE ♥♥♥




~SPPPPPAAAĆ!
~AWKWARD, xoxo
dupa. dupa. dupa. na nic nie mogę się zdecydować. jeszcze wiadomość z przed chwili mnie dobiła. JEZU!!!! czemu?










A  W TEMACIE CZEGOŚ INNEGO POZOSTAJE NA TYM SAMYM.
TEGO INNEGO INNEGO OCZYWIŚCIE.


OOOOOOOOO SKARbie. <3

niedziela, 24 listopada 2013

Cały dzień leżę. Przejrzałam tylko ksiązki i narysowałam kilka grzybów, bobry i sałatkę, ale to nic wielkiego. W przyszłym tygodniu, mam nadzieję, galeria. Taki SWAAAGGG, że Jola, strteeed, Kontinueses. Uzbierałam trochę kasy, więc wreszczie kupię coś genialnego *-* No i muszę opracować dietę i iść pobiegać. (diete wega, a bieganie po to by zrzucić 3 słiki nutelli) Przydałoby się zaopatrzyć w jakieś prezenty na parentsów i kupelek. Choć nie wiem ile mi kasy zostanie, bo planuję dość duże zakupy. W dniu jutrzejszym szczególnie będę tęsknić za niektórymi osobami, ale coś za coś. Teraz idę farbować septum (tak, to jest normalne) i zaprojektować z 3 sukienki, bo za kilka dni (góra 2 tygodnie) zdobędę potrzebne materiały. Za niedługo ruszy też sprzedarz biżuterii i jeżeli przyniesie jaki sukces (a to mam w najśmielszych marzeniach) to wykupię domenę. Bluzki będą za 2 miechy, bluzy za pół roku, a o spodniach jeszcze nie myślałam. Jak na razie żyję chwilą. Nawet nie kolejną godziną, bo na to nie mam siły. Na koniec parę inpirujących obrazków/tekstów, które znalazłam w necie. Pozdrawiam, xoxo.

















~Ja w przyszłości. xd














~YES! <3







~Le sałatkaa.










~I must go to the rehab.














~ ikkss deee





#winda #wiadomo

~Kiedyś będę miała z nim słit focie. <3 Mega inspirujący człowiek. ;)










~~AWKWARD ♥

sobota, 23 listopada 2013

Było super, aż do pewnego momentu dzisiejszego dnia.
Leżałam sobie spokojnie, gdy nagle zadzwonił telefon.
I potem było już gorzej.
Trzeba było jeszcze te złe wieści przekazać rodzicom, co również nie było miłe.
We wtorek pogrzeb, nie wiem czy dam radę przyjść..
Niby nikt z bliskich, niby daleki, a boli tak samo.
Jestem trochę w rozsypce i potrzebuję rozmowy..
Tyle w tym temacie.


piątek, 22 listopada 2013

Zawiodłam się na ludziach.
Ahh.. Lajf is brutal.





CHCĘ TEGO SPRÓBOWAĆ.
NA RAZIE NIE MA JAK.
ALE ZA ROK, GÓRA DWA...

Tracę szansy, czas przelatuje mi przez palce.
Nie mam odwagi wstać i brnąć w tą całą sytuację.
Aczkolwiek zadowala mnie brak pustki.
Leżę, objadam się nutellą (słoik na dzień. xd), biorę Apap, czytam Glamour...
W miarę wytrzymuję.
'People help the people' doskonale oddaje ostatnie 5 minut.
Tęsknię w cholerę za osobami, za którymi tęsknić nie powinnam.
A co z tymi, za którymi tęsknić powinnam.?
Nie tęsknię.
Nie chcę dzwonić, pisać. Bo po co?
No i tak wszystkim to obojętne.
Tak wiem, pieprze. Ale mam uzasadnienie.
Dzień użalania się nad sobą trwa cały tydzień.
Potem zbieram dupę.
I koniec. Zaczynam, żyć jak 3 lata temu.

czwartek, 21 listopada 2013



Moje życie jest dziwne. A właściwie to ja jestem dziwna.
Niby pozytywnie, ale czuję jakbym się na kimś zawiodła.
Nieważne.
Mam Glam. więc będę czytać.
Gardło nawala bardzo mocno.
Nie wiem czy jutro zdecyduję się na pójście do szkoły.
Niby jest po co, ale czy na pewno?

środa, 20 listopada 2013

Posypały się hejciki na ask'u. Żałosne bardzo. <3
Dzisiejszy dzień niezbyt udany.
Średnio mi się podobało odkurzanie multimedialnej i nakrywanie stołów obrusem. :/
Potem nauka, zamulanie na ask'u i praca nad piosenką, bo w końcu trza ją skończyć.
Teraz idę na odprężającą kąpiel.. tsa.. powiedzmy.
Nara ;*

wtorek, 19 listopada 2013

Próbuję to odespać,
To nie działa, noc wzywa
Dzisiejszy dzień, a właściwie końcówka szkoły mega pozitiw.
Byłam na fizyce i pani uznała, że nie wytłumacz mi materiału dopóki bie zmienię butów. <3
Po czym nie chciała mi tego wytłumaczyć, bo na sali 2 osoby pisały test z tego.
Ale w końcu się udało.
Do Sary dzwoniła babcia. xd
Ogólnie to nie odzywam się do Ady, choć nawet mi to (o dziwo) pasuje co robi.
Podsumowując, idę robić naleśniki, a morda mi się cieszy nie wiadomo (CHYBA) z czego. <3



Ahh.. Jestem taka bezskapowa, że cholera bierze. No cóż. Czasami warto afiszować się przewagą. Byle by tego nie spieprzyć.