Dzisiejszy dzień, a właściwie końcówka szkoły mega pozitiw.
Byłam na fizyce i pani uznała, że nie wytłumacz mi materiału dopóki bie zmienię butów. <3
Po czym nie chciała mi tego wytłumaczyć, bo na sali 2 osoby pisały test z tego.
Ale w końcu się udało.
Do Sary dzwoniła babcia. xd
Ogólnie to nie odzywam się do Ady, choć nawet mi to (o dziwo) pasuje co robi.
Podsumowując, idę robić naleśniki, a morda mi się cieszy nie wiadomo (CHYBA) z czego. <3
Ahh.. Jestem taka bezskapowa, że cholera bierze. No cóż. Czasami warto afiszować się przewagą. Byle by tego nie spieprzyć.
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz